| Kurier Extra: Dziś: 03.09.10. Imieniny: Joachima, Liliany i Szymona . Następny numer: 13 września 2010 [Następne wydania?] |
Dział wiadomości:Wiadomość dodano: 07.02.2010Łowię dla przyjemności....
OBORNIKI. Wędkować zaczęła 12 lat temu, dla relaksu. Nie bała się konkurować z najlepszymi. Obecnie ma na koncie niepoliczalną ilość zwycięstw i pucharów, a łowienie ryb nie przestaje być jej pasją. Na początku sierpnia Pani Beata brała udział w zawodach Grand Prix w Poznaniu, natomiast w miniony weekend reprezentowała nasz okręg na Mistrzostwach Polski we Wrocławiu.
Tesia Siwek: W naszym okręgu wędkarstwo nie jest zbyt popularne wśród kobiet. Jak to się stało, że zaczęła pani uprawiać ten sport? Beata Świerkowska: Szukaliśmy z mężem pomysłu na aktywne spędzanie czasu wolnego, z dziećmi, nad wodą. Wędkę do ręki wzięłam po raz pierwszy 12 lat temu i tak się zaczęło. Mąż nauczył mnie wszystkiego od podstaw, zresztą do tej pory jest moim trenerem. T.S.: A kiedy wędkarstwo przestało być tylko rekreacją? B.Ś.: W 2003 roku zdobyłam Mistrzostwo Okręgu Koła w Obornikach. Startowało wówczas 60 osób, w dodatku sami faceci! Nie w głowie mi było spoczywanie na laurach. Zdecydowałam się reprezentować okręg na Mistrzostwach w Poznaniu. Ludzie mówili, że to za wysokie progi, nie wierzyli. My z mężem uwierzyliśmy i wróciłam z pucharem za pierwsze miejsce w kategorii kobiet. Mąż był trzeci w swojej kategorii. Już wówczas wiedzieliśmy, że warto wierzyć w swoje możliwości i tą wiedzą dzielić się ze wszystkimi, którzy będą chcieli spróbować swoich sił w wędkarstwie. T.S.: No właśnie, w planach macie Państwo założenie szkółki wędkarskiej dla młodzieży… B.Ś.: Zgadza się, i to w najbliższych planach. Chcemy pomóc rozwijać zainteresowania młodym ludziom, dać im możliwości, których sami wiele lat temu nie mieliśmy. Poza tym pragniemy wrócić do organizacji imprez. Przez wiele lat organizowaliśmy zawody wędkarskie czy akcje typu „Sprzątanie Warty”. Ludzie dopytują o nie, tęsknią za tym. To bardzo miłe, dlatego nie musimy się nad tym dłużej zastanawiać. Warunki w Obornikach są bardzo sprzyjające, mamy aż cztery zbiorniki do wyboru. T.S.: Patrząc na niepoliczalną ilość pucharów, którą Pani zdobyła zastanawiam się z czego jest Pani najbardziej dumna w swojej karierze? B.Ś.: Oczywiście każde zwycięstwo to ogromna radość, jednak najbardziej zadowolona jestem z pucharu za największą rybę zawodów. To było w 2005 roku, złowiłam przeszło półtorakilogramowgo leszcza. Również w 2005 roku byłam jedyną kobietą w finale na Międzynarodowych Zawodach Colmic Challenge. Brali w nich udział mistrzowie świata i Europy, zatem prestiż był ogromny. Poza tym byłam mistrzynią okręgu trzy lata z rzędu, jednak równie dumna jestem z każdej imprezy, którą organizowałam i tego, że swoją pasją mogę się dzielić z innymi. T.S.: Wędkarstwo to dla Pani… B.Ś.: Początkowo to było hobby, które przekształciło się w ogromną pasję. Dla mnie sezon trwa cały rok, nie ma początku ani końca. Warunki pogodowe nigdy nie były dla mnie przeszkodą. W zimie łowię pod lodem, łowiłam również z kutra. Wędkarstwo to również spotkania z ludźmi z całej Polski, a nawet ze świata. To wymiana doświadczeń. Przyjemność, ale jednocześnie rywalizacja. To niesamowita forma spędzania wolnego czasu, zarówno w osamotnieniu jak i z rodziną. To oczywiście niezwykły relaks i spokój. Dzięki naszej pasji zwiedziliśmy z mężem najbardziej niezbadane zakątki Polski, która jest przepiękna, tylko nie każdy to widzi. Żeby dojść do tego, co mamy teraz musieliśmy latami ciężko pracować, ale było warto. T.S.: Dziękuję za rozmowę, mam nadzieję, że spotkamy się wkrótce przy okazji powstania Pani Szkółki Wędkarskiej. Tymczasem życzę dalszych sukcesów i nieprzerwanej pogody ducha. B.Ś:. Dziękuję. Tysiąc dni pracy
Gdzieś w cieniu żenujących przepychanek o krzyż, tablice i pomniki minął tysięczny dzień funkcjonowania rządu Donalda Tuska. Chociażby sam fakt trwałości tego gabinetu jest ewenementem, bo na niestabilnej, polskiej scenie politycznej ta sztuka udała się wcześniej tylko raz - rządowi Jerzego Buzka.
[ Czytaj więcej ]
Pracowały dla pokoju.
W dniach od 3 do 17 sierpnia 2010r. dwie świeżo upieczone studentki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Politechniki Poznańskiej - Karolina Rzańska i Agata Dworzańska przebywały w Halbe na międzynarodowym obozie młodzieży.
[ Czytaj więcej ]
Pożegnanie Lata w Tarnowie
TARNOWO. W sobotę 28 sierpnia br. Rada Sołecka Sołectwa Tarnowo zorganizowała wspaniałą imprezę dla najmłodszych mieszkańców Tarnowa. Piknik odbył się w na terenie szkoły w samym centrum wsi.
[ Czytaj więcej ]
|
WARSZAWO WALCZ
REKLAMACzęsto czytane:REKLAMANIEZBĘDNIKHoroskop Sabaton-Polska |
|
Łowię dla przyjemności....
OBORNIKI. Wędkować zaczęła 12 lat temu, dla relaksu. Nie bała się konkurować z najlepszymi. Obecnie ma na koncie niepoliczalną ilość zwycięstw i pucharów, a łowienie ryb nie przestaje być jej pasją. ... czytaj wiecej |
Pożegnanie Lata w Tarnowie TARNOWO. W sobotę 28 sierpnia br. Rada Sołecka Sołectwa Tarnowo zorganizowała wspaniałą imprezę dla najmłodszych mieszkańców Tarnowa. Piknik odbył się w na terenie szkoły w samym centrum wsi. ... czytaj wiecej |
Pracowały dla pokoju. W dniach od 3 do 17 sierpnia 2010r. dwie świeżo upieczone studentki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Politechniki Poznańskiej - Karolina Rzańska i Agata Dworzańska przebywały w Halbe na międzynarodowym obozie młodzieży. ... czytaj wiecej |
Tysiąc dni pracy Gdzieś w cieniu żenujących przepychanek o krzyż, tablice i pomniki minął tysięczny dzień funkcjonowania rządu Donalda Tuska. Chociażby sam fakt trwałości tego gabinetu jest ewenementem, bo na niestabilnej, polskiej scenie politycznej ta sztuka udała się wcześniej tylko raz - rządowi Jerzego Buzka. ... czytaj wiecej |